Moje 30 dni z kolagenem — szczery dziennik
Mam 44 lata i od dawna byłam sceptyczna wobec kolagenu w proszku. „Kolejny marketing” — myślałam. Ale ciekawość wygrała, więc postanowiłam przez 30 dni pić go codziennie i prowadzić uczciwy dziennik. Bez filtrów, bez koloryzowania. Tak wyglądał mój miesiąc.
Anna K., 44 lat
redaktorka Zdrolab
Dlaczego w ogóle sięgnęłam po kolagen
Po czterdziestce zaczęłam zauważać, że skóra nie wraca już tak szybko do formy po nieprzespanej nocy, a paznokcie rozdwajają się przy byle okazji. Wiedziałam, że produkcja kolagenu w skórze naturalnie spada z wiekiem, więc chciałam sprawdzić, czy suplementacja „od środka” cokolwiek zmienia. Wybrałam Collagent — głównie dlatego, że to napój o smaku jabłkowym, a nie kolejne tabletki do połykania.
Tydzień 1 — sceptycyzm i przyzwyczajanie
Pierwsze dni to głównie wyrabianie nawyku. Rozpuszczałam porcję proszku w szklance wody każdego ranka. Smak okazał się zaskakująco przyjemny — delikatnie jabłkowy, bez sztucznego posmaku. Żadnych zmian w wyglądzie, ale tego się spodziewałam. Kolagen to nie krem, który działa od razu.
Tydzień 2 — pierwsze „a może jednak”
To był moment, w którym zaczęłam się zastanawiać. Paznokcie wydały mi się odrobinę mocniejsze, a dwie koleżanki niezależnie zauważyły, że ładnie wyglądają. Czy to placebo? Możliwe. Ale zapisałam to uczciwie, bo dziennik ma pokazywać prawdę, a nie tylko spektakularne efekty.
Tydzień 3 i 4 — subtelna, ale realna różnica
Pod koniec miesiąca cera na twarzy wyglądała na bardziej nawilżoną, a włosy mniej łamały się przy czesaniu — mniej zostawało ich na szczotce. Nie obudziłam się z cerą dwudziestolatki, ale poczułam się „zadbana od środka”. Dla mnie to wystarczający powód, by kontynuować.
Co bym poradziła osobie, która się waha
Po pierwsze: cierpliwość. Efekty są subtelne i potrzebują kilku tygodni. Po drugie: regularność — pominięte dni to stracony czas. Po trzecie: realistyczne oczekiwania. Jeśli szukasz wsparcia urody „od środka”, zajrzyj też do naszej kategorii suplementy na skórę oraz do tekstu co naprawdę działa na skórę, gdzie rozkładam temat na czynniki pierwsze.
Kolagen nie jest cudem w proszku. Ale jako element codziennej rutyny — obok picia wody, snu i ochrony przeciwsłonecznej — dla mnie się sprawdził.
Pytania od czytelników
Czy efekty kolagenu utrzymują się po odstawieniu?
O której porze najlepiej pić kolagen?
Autor: Anna K. (redaktorka Zdrolab). Poznaj redakcję.